MENU |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|

Miejsce urodzenia- Francja, Paryż.
Data urodzenia- 24 maja 1966
Poprzedni klub- Leeds United
Pozycja- Pomocnik/ Napastnik
Numer- 7
Legenda Man Utd
Eric Cantona był prawdopodobnie najbardziej wpływowym zawodnikiem w angielskiej piłce lat 90-tych. Gracz o prawdziwej wizji gry, kreatywności, wart nazwania go "geniuszem", choć to słowo nie oddaje w pełni jego umiejętności. Jego podania, innowacje, charyzma były niezrównane, potrafił rozerwać obronę podaniem , którego nikt inny na świecie by nie wykonał. Eric miał niesamowity repertuar zagrań - piętą, zwodów wykonywanych z niezrównaną gracją, obrotów, lobów połączonych z nieskazitelną kontrolą i wczuciem piłki.
Jego strzały z dystansu były niesamowite, w sytuacjach sam na sam z bramkarzem zachowywał spokój i opanowanie. Jeśli obrońcy drużyny przeciwnej choć na ułamek sekundy stracili koncentrację, Cantona natychmiast karał ich za to strzeleniem bramki. Jeśli do tego dołożyć nieprzewidywalny charakter Francuza otrzymamy piłkarski fenomen.
Cantona miał unikalny, wyjątkowy charakter, mecze Erica w Manchesterze United były wręcz niesamowite. Kiedy Alex Ferguson zadziwił świat angielskiej piłki nożnej transferem dekady sprowadzając Erica do Manchesteru z Leeds, niewielu sądziło, że Cantona może stać się tak ważnym graczem. Większość fanów United uważało go tylko za wzmocnienie składu, ale po kilku miesiącach stało się jasne, że Cantona jest o wiele ważniejszym zawodnikiem na Old trafford. Od momentu rozpoczęcia kariery wiedział , że jest jedna droga , którą zamierza kroczyć - droga ogromnego potencjału, ogromnego poparcia, pracowitego podejścia, jednym słowem droga, którą mogą kroczyć tylko najlepsi. I Eric wiedział, że jest najlepszy.
Król Old Trafford
W Leeds Cantona był idolem, w Manchesterze - bogiem. Fani czcili go w sposób, jaki nie spotkał innego piłkarza i zapewne już nie spotka. Zyskał miano "Król Eric", a zamiast francuskich barw narodowych - czerwieni, bieli i błękitu, przyjął kolory panujące na Old trafford - czerwień, biel i czerń. Nawet teraz, gdy Cantona nie jest już zawodnikiem Czerwonych Diabłów fani nadal śpiewają pieśni na cześć swojego króla - żaden inny zawodnik nie miał takiego wsparcia wśród kibiców. Eric był dumą kibiców United, symbolem odrodzonego Manchesteru w latach 90-tych. Cantona uosabiał to co fani United myślą o klubie - wyjątkowość, odmienność. Godne zapamiętania chwile? No cóż, jest ich wiele: zdumiewający wolej w meczu z Wimbledonem w piątej rundzie FA Cup w 1994 roku, dwa karne, które pogrążyły Chelsea w finale tych rozgrywek, chytry strzał w meczu z Sheffield United w trzeciej rundzie w roku następnym. Należy jeszcze dodać solową akcję w potyczce z QPR w październiku 1993 roku, strzelenie dwóch goli w obu spotkaniach derbowych z City w sezonie 1993/1994, gol dający zwycięstwo nad Newcastle w marcu 1996r roku, niesamowite uderzenie w meczu z Arsenalem w tym samym miesiącu, zwycięski gol w Finale FA Cup w 1996r roku, delikatny lob w meczu z Sunderlandem w grudniu 1996 .... i można by tak wymieniać bez końca....
|
|
|
|
|
|
|
Dzisiaj stronę odwiedziło już 16 odwiedzającytutaj!
fan-klub-mu.pl.tl
|
|
|
|
|
|
|
|